Wołyń – recenzja

Film, o którym wyjątkowo wiele mówiło się od chwili ogłoszenia pracy nad nim. Wojciech Smarzowski postanowił, po raz kolejny, sfilmować jeden z najtragiczniejszych fragmentów historii naszego narodu. Według jednych „Wołyń” miał łączyć, według innych wykopać jeszcze większy rów między Polakami a Ukraińcami. Jak wyszło? Myślę, że obejrzałam nową epopeję narodową oraz że Smarzowski dał nam najważniejszy film tej dekady, a może więcej.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *