Zwierzęta nocy – recenzja

„Zwierzęta nocy”to drugi film projektanta mody Toma Forda. Nie obawiajcie się jednak, jeżeli nie widzieliście jego debiutu – dramatu „Samotny mężczyzna”, z Colinem Firthem w roli głównej – bo Ford nie nie jest przypadkową osobą na odpowiedzialnym miejscu. Wraz z wenecką premierą „Zwierząt nocy” potwierdził, że wie, co robi i że robi to dobrze.
Film zainteresuje osoby oczekujące mocnych przeżyć emocjonalnych, niemal filozoficznych, lecz przyziemnych rozważań oraz pełnokrwistego aktorstwa i zawodowej realizacji dzieła filmowego.
Stylowa w formie, wysublimowana estetycznie, nieprzeciętnie głęboka w treści opowieść o cierpieniu, krzywdzie, zemście, miłości, kobiecości i męskości oraz kilku innych ważnych sprawach. Wyjątkowo wiele różnorakich wrażeń oferuje nam ta mieszanka thrillera obfitego w zwroty akcji, melodramatu i dreszczowca. Czołowe postaci aktorskiej „pierwszej ligi”, czyli Amy Adams, Jake Gyllenhaal i Michael Shannon, nadając swoim postaciom charakterystyczny rys, stanowią o sile „Zwierząt nocy”. Warto zaznaczyć, że widowisko straciłoby wiele ze swojej wymowy, gdyby nie znakomite kompozycje naszego rodaka Abla Korzeniowskiego.
Warto dać się ponieść.

Posłuchajcie całej recenzji!

„Zwierzęta nocy”, reż. Tom Ford (2016)
Ocena: 8/10

(Recenzja ukazała się 25.11.2016 r., w magazynie filmowym Jak się patrzy na antenie Radia Centrum.)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *