Kubo i dwie struny – recenzja

Moja animacja roku i, obok „Króla Lwa”, najlepszy i najważniejszy film animowany, jaki kiedykolwiek obejrzałam.
Dajcie szansę tej niebywale wartościowej animacji studia Laika, a nie pożałujecie. Tani chwyt? Być może takim się wydaje, ale to stuprocentowo szczera rekomendacja. „Kubo i dwie struny” nie pozostawi Was obojętnymi.

Posłuchajcie całej recenzji.

„Kubo i dwie struny”, reż. Travis Knight (2016)
Ocena: ❤/10

(Recenzja ukazała się 9.12.2016 r., w magazynie filmowym Jak się patrzy na antenie Radia Centrum.)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *