Sing – recenzja

Studia Illumination Entertainment („Minionki”, „Sekretne życie zwierzaków domowych”) oraz Universal Pictures połączyły siły, dzięki czemu możemy oglądać jeden z najbardziej emocjonujących castingów w historii. Jedyny taki film animowany, który z jednej strony nabija się z programów typu „talent show”, z drugiej – raz subtelniej, innym razem całkiem dosłownie – używa tej formuły, by opowiedzieć o tym, jak istotne w życiu każdej istoty są marzenia.

Tym razem, w przeciwieństwie do „Zwierzogrodu”, trafiamy do świata dzielonego przez zwierzęta i ludzi. Buster Moon – koala i właściciel podupadającego teatru, panna Crawly – jaszczurka sekretarka i wesoła zgraja śniących o wokalnej karierze (albo grubej kasie do zgarnięcia za zwycięstwo ;)) zwierzaków – rozbawią nas, rozruszają w kinowych fotelach, ale… Czy animacja wybija się ponad przeciętność?

Posłuchajcie!

Recenzja ukazała się w magazynie filmowym Jak się patrzy, na antenie Radia Centrum, 20 stycznia 2017 roku.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *