Sztuka kochania. Historia Michaliny Wisłockiej – recenzja

Czy są wśród nas tacy, którzy nie przyznają się, że w dzieciństwie lub wczesnej młodości przeglądali z wypiekami na twarzy „Sztukę kochania” Michaliny Wisłockiej? Nie ma się czego wstydzić, bo może właśnie dzięki tej lekturze wiemy, jak się kochać, by sprawiać sobie przyjemność i tę samą czerpać z najintymniejszych partnerskich chwil.

Lektura lekturą, film filmem. Zakładałam, że wyreżyserowana przez Marię Sadowską historia życia najpopularniejszej polskiej ginekolog i seksuolog nie wywoła we mnie większych emocji. Nie spodziewałam się, że obejrzenie tego filmu i poznanie faktów z życia doktor Wisłockiej (i „wariacji” na ich temat) będzie dla mnie tak satysfakcjonujące!

Film „Sztuka kochania. Historia Michaliny Wisłockiej” okazał się tym, który polecam z czystym sumieniem. Jest na co patrzeć i o czym myśleć. I chce się o tym mówić, tak jak twórcom filmu chciało się dać nam kawał niezłego kina… 🙂

Recenzja ukazała się w magazynie filmowym Jak się patrzy, na antenie Radia Centrum, 27 stycznia 2017 roku.

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *