Hollywood drży w posadach

Skandal w Hollywood.

Po artykule The New York Times, wczoraj, decyzją zarządu The Weinstein Company, jeden z założycieli studia i jeden z najbardziej prominentnych ludzi Hollywood – Harvey Weinstein – został zwolniony ze stanowiska, z efektem natychmiastowym. Prezesem został jego brat, Robert Weinstein. Decyzja została podjęta na fali oskarżeń o molestowanie seksualne, którego producent miał się dopuszczać przez wiele lat. Wśród skrzywdzonych jest m.in. aktorka Ashley Judd.

Część środowiska (aktorzy: Brie Larson, Lena Dunham czy Judd Apatow) publicznie potępiła zachowanie Weinsteina. Część milczy. Zdaje się, że najdonioślejsze jest milczenie Meryl Streep, która publicznie nazywała Weinsteina „Bogiem”. Wielu wręcz żąda, by zabrała głos.

Ktoś kiedyś policzył, że laureaci Nagrody Akademii częściej dziękowali Weinsteinowi niż Bogu. Nie bez przyczyny. Weinstein, z założonymi przez siebie i brata Miramax i The Weinstein Company, wyprodukował setki filmów (m.in. „Buntownik z wyboru”, „Pulp Fiction”, „Władca Pierścieni”, „Marzyciel”, „Lektor”, „Django Unchained”, „Sierpień w hrabstwie Osage”). Jest laureatem Oscara („Zakochany Szekspir”).
Prócz działalność producenckiej, aktywnie angażuje się w politykę, jest też graczem Wall Street. Jest Demokratą i aktywnie wspierał Baracka Obamę oraz Hilary Clinton. Część polityków partii demokratycznej wpłaca pieniądze pochodzące od Weinsteina na konta organizacji charytatywnych, odcinając się od niego. Natychmiast po ukazaniu się artykułu, w weekend, współpracę z producentem zerwało wiele osób (w tym prawnicy i biznesmeni).

Oskarżenia sięgają trzech dekad wstecz i pochodzą od wielu osób. Wiadomo, że Weinstein kilkakrotnie zawarł z kobietami ugody. W zamian za milczenie, wypłacał im tysiące dolarów. Jedną z takich kobiet jest aktorka Rose McGowan, która otrzymała od producenta sto tysięcy dolarów. Ponad dziesięć lat temu dziennikarskie śledztwo NYT zostało przerwane. Gdzieniegdzie można przeczytać, że ucinał je m.in. Matt Damon.

Sytuacja, zdaje się, nie ucichnie szybko i nie ma szansy zostać zamieciona pod dywan hollywoodzkiej „grupy wsparcia”. Wiele „figur” Hollywood znało go osobiście, przymykało oko na jego wulgarność i być może, dokładnie zdając sobie sprawę z jego okropnego zachowania, milczało na ten temat. Wszak opłacało się trzymać sztamę z Harveyem Weinsteinem.
Sprawa na pewno będzie miała swój dalszy ciąg.

_____
fot. Greg Williams, Cannes 2016.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *