O mnie

Cześć!
Nazywam się Marta Nieckarz i uwielbiam kino. Na tym właściwie mogłabym zakończyć autoprezentację, jednak chcę opowiedzieć Ci o sobie nieco więcej.

Studiuję psychologię, nie potrafię sprawnie funkcjonować bez kawy, muzyki w odtwarzaczu, meczu tenisowego w tv oraz bez analogowych notatników. W pisaniu ręcznym dostrzegałam coś magicznego od najmłodszych lat. Ostatnio znacznie częściej stukam w klawiaturę, ale nadal niemal wyłącznie po to, by coś napisać. Od blisko dziesięciu pochłania mnie przede wszystkim magia wielkiego ekranu. Spędzam w kinie znaczną część wolnego czasu – w porywach do kilkunastu razy w miesiącu. Zawsze lubiłam dyskusje o obejrzanych filmach ze znajomymi, natomiast od 2014 roku realizuję swoją pasję do rozmowy o kinematografii, jako autorka radiowego magazynu filmowego, zaś od niedawna także w audycji o muzyce filmowej.

Nie jestem filmoznawcą ani krytykiem i nie obejrzałam wszystkich klasyków kina, ale wcale nie czuję się tym zażenowana. Wręcz przeciwnie, trzymając rękę na pulsie jeśli chodzi o premiery, często cofam się w czasie i wciąż twierdzę, że mam wiele czasu na nadrabianie „zaległości”. Wychodzę z założenia, że entuzjazm, pasja, miłość do dziedziny, a przy tym tzw. lekkie pióro są czynnikami koniecznymi do zainteresowania Cię tematyką mojego bloga. Czy są to jednocześnie czynniki wystarczające – zadecydujesz sam.

Artur Barciś powiedział: „Lubię kiedy, jako widz, jestem doceniony intelektualnie.” Ja także. Ponadto najbardziej satysfakcjonuje mnie sytuacja, w której obcowanie ze sztuką wywołuje we mnie żywe emocje, prowokuje do refleksji oraz zapada w pamięć i wywołuje pewne niedefiniowalne „wewnętrzne ciepło”. Okazuje się, że tę moc mają komedie romantyczne i dramaty psychologiczne, filmy fantasy i kino noir, musicale i dokumenty. Nie ważny gatunek. Istotne, by twórca zrobił to dobrze. Oczywiście, mam określone preferencje gatunkowe, ulubionych reżyserów i grono aktorów, których ekranowe wcielenia najbardziej mnie porywają. Z moich wpisów na pewno uda się wysnuć pewne uogólnienia, jednak nie wykluczone, że nie raz zaskoczę Ciebie i siebie samą również. Na to liczę!

Cieszę się, że jesteś i mam nadzieję, że będziesz tu zaglądać jak najczęściej!
Prócz filmu, będę pisała o muzyce, książkach i innych sprawach, które aktualnie będą zaprzątały mój umysł. Regularność wpisów zakładam sporą i mam nadzieję, że skorzystają z tych publikacji zarówno moi znajomi, którzy nieustannie pytają „Co dobrego w kinie? Co polecasz?”, jak i Ty, który poznajesz mnie poprzez te kilka linijek tekstu.

Nakręcajmy się wspólnie na kulturę! 🙂

___
Adres e-mail: kontakt@nakrecona.pl