Skandalista? Tylko na ekranie.

Dzisiaj czterdzieste ósme urodziny świętuje jeden z moich ukochanych ludzi kina, skrzętnie chroniący swoją prywatność wykształcony historyk, aktor z zamiłowania. Pierwszy świadomy zachwyt, wręcz oszołomienie jego aktorstwem wiążę z trudną rolą w thrillerze Finchera, „Fight Club”. Kiedy obejrzałam go po raz pierwszy, był już znany i uznany. Pasmo sukcesów rozpoczęło się, gdy wreszcie – po […]

Read more "Skandalista? Tylko na ekranie."

Meryl. I wszystko jasne.

Mniejsza o nagrody, tytuły. Poznałam się na niej, gdy jeszcze nie miałam pojęcia, jak uznaną „figurą” jest w branży. Pewnie, że tak samo myślą tysiące innych ludzi, ale to nic nie zmienia. Tak jak trafia do umysłów i serc tamtych, tak samo osobiście działa na mnie. „Wybór Zofii”, „Sprawa Kramerów”, „Pożegnanie z Afryką”, „Bridges of Madison […]

Read more "Meryl. I wszystko jasne."

Nicole Kidman. Siła jest kobietą.

„Wyszukany” tytuł, jakich wiele na kartach pism lifestyle’owych – nie z braku kreatywności, a z szacunku do prostoty przekazu. Będzie o kobiecej Urodzie. Tak, tej pisanej wielką literą. Będzie obok filmu. Nie lubię patrzeć na kobiety, które (z przeróżnych powodów – od zaburzonej samooceny, po sposób na zabicie nudy, wydanie nadmiaru gotówki czy chęć bycia „trendy”) zamiast […]

Read more "Nicole Kidman. Siła jest kobietą."